*** Do lekarza przychodzi grabarz i oświadcza, że baba już więcej nie przyjdzie, bo umarła.
-No cóż, jaka była, taka była - myśli sobie lekarz - zawsze to jednak długoletnia pacjentka... Zaniosę jej kwiatki na grób.
Stoi zamyślony lekarz nad grobem baby i nagle słyszy:
-Panie doktorze, to ja!
-Słucham?
-To ja, baba! Niech mi pan da coś na robaki... ***
*** Podnoszenie oczek Patrzymy sobie w oczy zuchwale i pilnie, Wszystko w spojrzeniu, jak na niemym filmie, Siedzimy tak daleko, choć tak bardzo blisko, I tylko oczy, oczy mówią sobie wszystko. ***